Czwartek, 24 września · Powiat białostocki

Czwartek, 24 wrześniaPowiat białostocki

Mistrz z Jagiellonią Białystok marzy o powrocie do Polski

Portugalczyk Nene, jeden z bohaterów historycznego mistrzostwa Jagiellonii Białystok z sezonu 2023/24, deklaruje chęć powrotu do Polski. W rozmowie ze Sport.pl 30-letni pomocnik podkreśla, że nasz kraj stał się jego drugim domem, a w Białymstoku urodziła się jego córka. Obecnie gra w malezyjskim Johor Darul Ta'zim, z którym ma kontrakt do czerwca 2027 roku.

Były lider środka pola Jagiellonii Białystok otwarcie mówi o powrocie do kraju, w którym przeżył najlepsze lata kariery. Nene w opublikowanej 23 września 2026 roku rozmowie z Filipem Macudą ze Sport.pl przyznał, że choć niczego nie może obiecać, w sercu czuje chęć ponownej gry w Polsce.

Portugalczyk trafił do Białegostoku latem 2022 roku na zasadzie wolnego transferu z Santa Clary. Dla wychowanka futbolu z Azorów był to pierwszy zagraniczny klub w karierze. Pobyt zakończył w styczniu 2025 roku z bilansem 96 meczów, 20 goli i 15 asyst, a apogeum był historyczny tytuł mistrzowski w sezonie 2023/24, w którym w 33 spotkaniach zdobył osiem bramek i dołożył dziewięć asyst.

Żona Polka, córka urodzona w Białymstoku

— Polska jest dla mnie jak nowy dom. Moja żona jest Polką, moja córka urodziła się w Białymstoku. Od kiedy wyjechałem do Chin, uwielbiam wracać do Polski. To kraj mojego życia — powiedział Nene w rozmowie ze Sport.pl.

Piłkarz podkreślił, że początki w nowym mieście nie były łatwe dla człowieka tak związanego z rodzinną wyspą Graciosa, gdzie mieszka około czterech tysięcy osób. Przełom przyniosły szatnia i wsparcie kolegów oraz trenerów, a potem życie rodzinne. Żona pomocnika pochodzi z Oleśnicy koło Wrocławia, a para doczekała się córki już w czasie pobytu w stolicy Podlasia. Zawodnik dodaje, że dużo rozumie po polsku ze słuchu, bo słyszy język codziennie, choć do swobodnego mówienia — jak żartuje — przydałby mu się jeszcze nauczyciel.

Od Białegostoku przez Chiny do Malezji

Z Jagiellonii 30-latek odszedł z powodów finansowych do chińskiego Yunnan Yukun za 400 tys. euro. Sam nie kryje, że była to decyzja podyktowana zabezpieczeniem przyszłości rodziny. W Chinese Super League rozegrał 28 meczów ligowych, strzelił dwa gole i zanotował asystę, a jego zespół jako beniaminek zajął ósme miejsce.

Po roku w Chinach poprosił agenta o zmianę otoczenia i na początku stycznia 2026 roku został piłkarzem Johor Darul Ta’zim, wielokrotnego mistrza Malezji. W nowym klubie gra głównie jako defensywny pomocnik, rzadziej zapędza się pod pole karne, a głównym celem drużyny jest walka o fazę pucharową Azjatyckiej Ligi Mistrzów. Kontrakt obowiązuje do czerwca 2027 roku. Piłkarz opowiada, że największym wyzwaniem są upał i wilgotność — 32 stopnie odczuwalne jak ponad 40 — i przyznaje, że tęskni nawet za zimą i niskimi temperaturami.

Zimą był blisko Ekstraklasy, teraz ponowna deklaracja

To nie pierwsza deklaracja przywiązania do Polski. Już wiosną 2025 roku w rozmowie z TVP Sport mówił, że chciałby wrócić tam, gdzie jest najbardziej szczęśliwy, czyli do Polski. W grudniu 2025 roku powrót był bardzo blisko — zaawansowane rozmowy prowadziła z nim Korona Kielce, zainteresowanie wykazywał też Radomiak Radom. Ostatecznie wybrał Malezję, którą ocenia jako bardziej otwartą i bliższą Europie niż Chiny.

Teraz temat wraca za sprawą wywiadu z cyklu „Długa piłka”:

— Tak, bez żadnych wątpliwości. Zanim trafiłem do Malezji miałem różne zapytania, ale oferta przyszła właśnie z Malezji. Nie wiem, co się stanie. Nie mogę obiecać, że na 100 proc. wrócę do Polski. To, co jednak czuję w swoim sercu to fakt, że chciałbym to zrobić — stwierdził Nene.

Siemieniec, Imaz i tęsknota za piątkowym wieczorem

W rozmowie dużo miejsca poświęcił Adrianowi Siemieńcowi. Wspomina obiad w restauracji, na który zaprosił go trener, by poznać go jako człowieka, oraz otwartość szkoleniowca na głos doświadczonych graczy takich jak Taras Romanczuk czy Zlatan Alomerović. Jego zdaniem białostocki trener to kolejny kandydat do pracy za granicą, a Jagiellonia — mimo odejścia bohaterów mistrzowskiej drużyny — dzięki strukturze klubu wciąż walczy o najwyższe cele i gra w Lidze Europy.

Pomocnik utrzymuje kontakt z Jesusem Imazem, śledzi wyniki Jagiellonii, gdy pozwala na to różnica czasu, a mecze rozgrywane o trzeciej w nocy nadrabia rano. Z rozbawieniem przyznaje, że brakuje mu nawet gry w wietrzny piątkowy wieczór w Białymstoku czy deszczową listopadową sobotę w Kielcach, a także polskiego radia i polskiej muzyki.

Źródła

Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Białymstoku.

Najnowsze

Wszystkie

Dwa lokale do wynajęcia przy Wiewiórczej 68 w Białymstoku

Gospodarka

Teatr w Łomży otworzy sezon premierą o kocie Cukierku

Kultura

Budżet obywatelski Białystok: głosowanie na 72 projekty

Samorząd

Białystok: plenerowy koncert z dźwięków Dolistówki 10 października

Kultura

Budżet Obywatelski 2027 w Białymstoku. Głosowanie do 7 października

Samorząd

Koncert „Prościej się nie da” w Białymstoku 2 października

Kultura

Ponad 50 groźnych sytuacji na podlaskich przejazdach kolejowych

Bezpieczeństwo

Białystok: młodzież zgarnie 1500 zł na własny projekt

Wydarzenia

Białystok z lotu ptaka