Grupa kradła whisky w Białymstoku. Straty to 16 tysięcy złotych
Białostoccy policjanci rozbili grupę, która od maja 2026 roku okradała dyskonty w Białymstoku i okolicznych miejscowościach, wynosząc butelki whisky. Zatrzymano dwóch mężczyzn w wieku 59 i 37 lat oraz 34-letnią kobietę. Straty sklepów oszacowano na około 16 tysięcy złotych, a podejrzanym grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
Policjanci z Białegostoku zatrzymali trzy osoby podejrzewane o serię kradzieży whisky z dyskontów. Do zdarzeń dochodziło od początku maja 2026 roku w mieście i okolicznych miejscowościach, a straty sklepów oszacowano na około 16 tysięcy złotych.
Kobieta wiozła wspólników, mężczyźni pakowali alkohol do plecaków
Śledczy z wydziału zajmującego się przestępstwami przeciwko mieniu ustalili, że grupa działała według stałego schematu. Kobieta przywoziła wspólników pod sklep i parkowała w pobliżu wejścia, podczas gdy mężczyźni wchodzili do środka, pakowali butelki whisky do plecaków i opuszczali dyskont bez płacenia. Skradziony alkohol trafiał następnie do dalszej odsprzedaży — jak podała Komenda Miejska Policji w Białymstoku, proceder był dla trójki stałym źródłem dochodu.
Czytaj teżSokółka: Mariusz P. wolny po latach za zabójstwo AgnieszkiDo zatrzymania doszło w dwóch różnych lokalizacjach. Kobietę oraz młodszego z mężczyzn, 37-latka, policjanci zatrzymali w mieszkaniu na Nowym Mieście. Starszy z podejrzanych, 59-latek, został zatrzymany w mieszkaniu na Bojarach.
Łącznie 23 zarzuty kradzieży
Wobec zatrzymanych postawiono w sumie 23 zarzuty. 59-latek usłyszał 9 zarzutów kradzieży, 37-latek — 8 zarzutów, w tym kradzieży oraz kradzieży rozbójniczej mniejszej wagi, a 34-letnia kobieta — 6 zarzutów kradzieży. Obaj mężczyźni odpowiedzą w warunkach recydywy, co oznacza, że w ich przypadku wymierzona kara może zostać zwiększona o połowę względem podstawowego wymiaru.
Za kradzież grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Policja podkreśliła, że straty poniesione przez okradane dyskonty oszacowano łącznie na około 16 tysięcy złotych, licząc od początku maja do momentu zatrzymania grupy.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Białymstoku.
Powiązane materiały
20-latek uciekał hulajnogą przed policją w Białymstoku
Policjanci białostockiej drogówki zauważyli mężczyznę jadącego hulajnogą elektryczną, który zignorował znak STOP na niestrzeżonym przejeździe kolejowym. Gdy wydali mu sygnał do zatrzymania, kierujący przyspieszył i rozpoczął ucieczkę, która skończyła się w ślepej uliczce. 20-latek został ukarany mandatami na łączną kwotę blisko 6 tysięcy złotych.
Pobił 13-latka w autobusie w Białymstoku. Nagrały to kamery
W autobusie komunikacji miejskiej w Białymstoku nietrzeźwy 38-latek kilkukrotnie uderzył w twarz 13-letniego chłopca, który trzymał nogi na siedzeniach naprzeciwko. Całe zdarzenie zarejestrowały kamery monitoringu, a na policję zgłosiła je matka nastolatka. Mężczyzna usłyszał już zarzuty i grozi mu do dwóch lat więzienia.
Rajd z Bobrownik do Białegostoku. 22-latek pędził pod prąd
22-letni kierowca renault uciekał w piątek przed policją z Bobrownik do Białegostoku. Na Szosie Baranowickiej zignorował sygnały do zatrzymania, potem jechał pod prąd, wyprzedzał na przejściu dla pieszych i wjechał na chodnik pełen ludzi. Pościg zakończył się na ulicy Baranowickiej. Mężczyzna stracił prawo jazdy i trafił w ręce Straży Granicznej.