21 lat od katastrofy autokaru pod Jeżewem. Zginęło 13 osób
30 września 2026 roku minęła 21. rocznica katastrofy pod Jeżewem, jednego z najtragiczniejszych wypadków drogowych w historii Białegostoku. W 2005 roku autokar z maturzystami jadącymi na pielgrzymkę do Częstochowy zderzył się czołowo z ciężarówką i stanął w płomieniach. Zginęło wtedy 13 osób, w tym dziesięcioro uczniów. Przy pomniku i tablicy pamiątkowej znów złożono kwiaty i znicze.
30 września 2026 roku minęła 21. rocznica jednej z najbardziej wstrząsających katastrof drogowych w historii Białegostoku. Dokładnie 21 lat wcześniej, rano 30 września 2005 roku, na drodze krajowej nr 8 w pobliżu Jeżewa Starego autokar wiozący maturzystów na pielgrzymkę do Częstochowy zderzył się czołowo z ciężarówką. Pojazd natychmiast stanął w płomieniach, a w wypadku zginęło 13 osób.
Do zderzenia doszło podczas wyprzedzania
Jak wynika z ustaleń, kierujący autokarem rozpoczął wyprzedzanie samochodu osobowego w miejscu, które do tego się nie nadawało, i zjechał na przeciwległy pas ruchu, wprost pod nadjeżdżającą z naprzeciwka ciężarówkę. Do zderzenia doszło około godziny 6:44. Ówczesna droga pod Jeżewem miała gorszą nawierzchnię, węższe pobocza i liczne łagodne załamania terenu ograniczające widoczność – dziś w tym miejscu przebiega droga ekspresowa.
Czytaj teżBrutalne pobicie w Białymstoku. 18- i 19-latek za kratkamiW wyniku uderzenia autokar błyskawicznie zajął się ogniem. Prezes OSP Jeżewo Stare relacjonował w rozmowie z „Gazetą Współczesną”, że strażacy zastali płonący wrak, a dopiero po ugaszeniu pożaru zobaczyli, ile ciał zostało uwięzionych wewnątrz pojazdu.
Zginęło dziesięcioro uczniów i trzech kierowców
Łącznie w katastrofie zginęło 13 osób: dziesięcioro uczniów białostockich szkół – dziewięcioro z I Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza oraz jedno z Zespołu Szkół Elektrycznych im. prof. Janusza Groszkowskiego – a także dwaj kierowcy autokaru i kierowca ciężarówki. Jeden z rannych uczniów zmarł w szpitalu 9 października, co ostatecznie podniosło bilans ofiar śmiertelnych do 13. Rannych zostało ponad 40 osób.
Uczniowie jechali na archidiecezjalną pielgrzymkę do Częstochowy, by modlić się o pomyślne wyniki zbliżających się egzaminów maturalnych. Na miejsce tragedii przyjeżdżały rodziny uczestników wyjazdu. Strażak z OSP Jeżewo Stare opowiadał, że zrozpaczeni bliscy próbowali dowiedzieć się, co stało się z ich dziećmi. – Rodzice, którzy przyjechali, gotowi byli wskakiwać do autokaru, żeby szukać swoich dzieci – relacjonował w wywiadzie dla „Gazety Współczesnej”.
Sprawa trafiła do sądu, który w marcu 2009 roku skazał sześciu pracowników firmy przewozowej Kosmos oraz specjalistów ds. bezpieczeństwa na kary od sześciu do osiemnastu miesięcy więzienia w zawieszeniu.
Uroczystości przy pomniku i tablicy w I LO
Bezpośrednio po katastrofie władze Białegostoku wprowadziły trzydniową żałobę, a ulicami miasta przeszedł wielotysięczny marsz milczenia solidaryzujący się z rodzinami zmarłych. Miejsce tragedii upamiętniają dziś pamiątkowy obelisk oraz kapliczka w pobliżu drogi pod Jeżewem, a w budynku I Liceum Ogólnokształcącego w Białymstoku umieszczono tablicę poświęconą poległym maturzystom.
W środę, 30 września 2026 roku, w 21. rocznicę katastrofy, bliscy ofiar, przedstawiciele władz oraz społeczność szkolna złożyli kwiaty i znicze przed tablicą na budynku I LO oraz przy pomniku w miejscu wypadku. W uroczystościach wzięli udział wojewoda podlaski, zastępca prezydenta Białegostoku oraz wicemarszałek województwa podlaskiego.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Białymstoku.
Powiązane materiały
21 lat od katastrofy pod Jeżewem. Białystok uczcił pamięć ofiar
W środę 30 września 2026 roku minęła 21. rocznica tragicznego wypadku autokaru pod Jeżewem, w którym zginęło 13 osób – dziesięcioro białostockich uczniów i trzech kierowców. Bliscy ofiar, przedstawiciele władz i społeczność szkolna złożyli kwiaty i znicze przy tablicy pamiątkowej na budynku I LO oraz przy pomniku w pobliżu miejsca katastrofy.
Strzelanina w Dojlidach Górnych. Nie żyje napastnik z Białegostoku
W środę, 30 września, na osiedlu Dojlidy Górne w Białymstoku mężczyzna wtargnął do domu byłej partnerki i strzelił do niej oraz jej niespełna dwuletniego dziecka. Kobieta zaalarmowała służby przez numer 112. Po kilkugodzinnych poszukiwaniach policja znalazła ciało napastnika w pobliskim lesie.
Podejrzany pakunek na cysternie w Białymstoku. Koniec akcji
W środę, 30 września, na bocznicy kolejowej w Białymstoku funkcjonariusze Służby Ochrony Kolei znaleźli foliowy pakunek przymocowany do jednej z cystern przewożących olej napędowy. Z pobliskiej stacji Orlen ewakuowano pracowników, a policja zablokowała okoliczne ulice. Po kilku godzinach pirotechnicy potwierdzili, że znalezisko nie zawierało materiałów niebezpiecznych.