Białystok: ekspertka o patrolach policji pod szkołami
Po atakach w szkołach i niedzielnych doniesieniach o możliwych zamachach na najważniejsze osoby w państwie władze zapowiedziały wzmożone patrole policyjne i kontrole plecaków w niektórych placówkach. W poniedziałkowej Rozmowie Dnia w Polskim Radiu Białystok dr Aleksandra Lewandowska, neurokognitywistka z Uniwersytetu w Białymstoku, ostrzegła, że takie środki mogą działać różnie na różne dzieci – u jednych budować poczucie bezpieczeństwa, u innych nasilać niepokój.

Niedziela 11 października przyniosła doniesienia o możliwych zamachach na najważniejsze osoby w państwie, a w szkołach dochodziło do realnej przemocy. W odpowiedzi zapowiedziano wzmożone patrole policyjne, a niektóre placówki wprowadziły dodatkowe obostrzenia, w tym kontrole plecaków.
Gościem poniedziałkowej Rozmowy Dnia w Polskim Radiu Białystok była dr Aleksandra Lewandowska, neurokognitywistka i prodziekan ds. Umiędzynarodowienia Wydziału Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu w Białymstoku. Rozmowa odbyła się 12 października, dzień po doniesieniach, które zaniepokoiły rodziców i uczniów.
Policja pod szkołą – sygnał bezpieczeństwa czy zagrożenia?
Dr Lewandowska zwróciła uwagę, że ten sam obraz – radiowóz pod budynkiem szkoły – różne dzieci odbierają inaczej. „Dla jednego dziecka widok policji pod szkołą będzie sygnałem “jestem bezpieczny, ktoś mnie pilnuje”, a dla innego dziecka ta sama sytuacja będzie sygnałem, że naprawdę coś się dzieje złego, skoro jest już policja” – powiedziała w radiu.
Ekspertka podkreśliła też, że emocje dorosłych przenoszą się na najmłodszych. „Jeżeli my jesteśmy niespokojni, no to im się to automatycznie udziela” – zaznaczyła.
Decyzja o wprowadzeniu patroli nie jest przypadkowa. Premier Donald Tusk polecił komendantowi głównemu policji, by patrol, nie czekając na interwencję, pojawiał się w ramach rutynowej służby w szkole przynajmniej raz dziennie. Jak cytuje go OKO.press, premier argumentował: „Muszą widzieć, że policja jest w zasięgu ręki”.
Brak rozmowy jako największy czynnik ryzyka
Dr Lewandowska wskazała, że dorośli nie mają pełnej kontroli nad tym, co dzieci robią w internecie i z kim się komunikują. „Najgorszym czynnikiem jest brak rozmowy, brak kontaktu z dzieckiem, dlatego że samotne dziecko w sieci szuka uwagi” – mówiła.
Zdaniem ekspertki jednorazowe pogadanki o bezpieczeństwie organizowane w szkołach nie wystarczą. „Te pogadanki są w porządku, tylko nie powinny się pojawiać jednorazowo, a regularnie” – stwierdziła, dodając, że regularna troska o poczucie bezpieczeństwa młodych ludzi jest szczególnie potrzebna w obecnej sytuacji.
Dr Lewandowska zaapelowała też o szersze działania systemowe. „Potrzebny jest ogólny program przeciwdziałania. Trzeba uświadamiać młodych ludzi, jakie mogą być zagrożenia, jakie mogą być też konsekwencje ich czynów, bo młodzi ludzie często nie są świadomi konsekwencji tego, co zrobią, że za takie fałszywe powodowanie różnych sytuacji grozi odpowiedzialność karna” – powiedziała.
Nie wiadomo jeszcze, co konkretnie wydarzyło się w atakach nożowniczych w szkołach na początku października, które wywołały obecną reakcję władz. Otwarte pozostaje też, czy niedzielne doniesienia z 11 października o możliwych zamachach na najważniejsze osoby w państwie zostały potwierdzone przez służby.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Białymstoku.
Powiązane materiały
Rosyjska prowokacja w Białymstoku? Wojskowi ostrzegają
Analitycy wojskowi i wywiad ostrzegają, że Rosja może szukać pretekstu do uderzenia w cele na terytorium NATO, wykorzystując do tego przechwycone ukraińskie drony. Jednym z analizowanych scenariuszy jest prowokacja wymierzona w Białystok, przeprowadzona tak, by trudno było jednoznacznie wskazać jej sprawcę. Temat nabrał znaczenia po wrześniowym naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony.
Hejt OFF! w Białymstoku: nauczyciele o agresji uczniów i sieci
W Centrum Edukacji Nauczycieli w Białymstoku odbyła się konferencja „Hejt OFF! Cyber(NIE)bezpieczeństwo”. Eksperci mówili, że agresywne zachowania uczniów i ostatnie ataki w szkołach mogą wynikać z tego, z czym dzieci stykają się w sieci. Nauczyciele chcieli poznać mechanizmy manipulacji i wpływu mediów cyfrowych na emocje dzieci i młodzieży.
UwB ponownie wystawia na sprzedaż dwa budynki w Białymstoku
Uniwersytet w Białymstoku ponownie wystawił na sprzedaż dwa swoje budynki dydaktyczne – zabytkowy gmach przy ul. Warszawskiej 63 oraz budynek przy ul. Liniarskiego 3. Oferty kupna można składać do 5 listopada 2026 roku. Pieniądze ze sprzedaży mają pomóc sfinansować budowę nowej siedziby nauk społecznych w kampusie przy ul. Ciołkowskiego.