Białystok: sprawa wypadku na Klepackiej wraca do sądu
**Sąd Okręgowy w Białymstoku** w piątek, 2 października 2026 r., wznowił proces odwoławczy dwóch osób nieprawomocnie skazanych na więzienie w zawieszeniu za śmiertelny wypadek przy przebudowie **ulicy Klepackiej**. 18 stycznia 2019 r. w głębokim wykopie zginął **43-letni brygadzista**, a drugi robotnik został ranny. Sąd odroczył sprawę. Obrona ma na piśmie wskazać zarzuty wobec nowej opinii biegłego z zakresu BHP, a dopiero potem sąd zdecyduje, czy wezwać biegłego na rozprawę.

Po ponad pięciu latach na wokandę Sądu Okręgowego w Białymstoku wróciła sprawa wypadku z 18 stycznia 2019 r. Podczas głębokich prac ziemnych przy ulicy Klepackiej w wykopie zasypało dwóch robotników. 27-letni mężczyzna został wyciągnięty i trafił do szpitala, a 43-letni brygadzista udusił się pod zwałami ziemi, zanim udało się go odkopać.
Obrona kwestionuje nową opinię biegłego
Sąd wznowił proces w piątek, po tym jak do akt wpłynęła opinia biegłego z zakresu BHP. Sąd uwzględnił wniosek o nią jeszcze w październiku 2025 r., złożony przez obrońcę jednego z oskarżonych. Adwokat Jowita Grochowska wniosła o wezwanie biegłego na rozprawę, aby mógł ustnie uzupełnić opinię. Jej zdaniem opinia jest „bardzo ogólna i całkowicie niejednoznaczna”, a biegły nie wskazuje jednoznacznie, jak kształtowała się odpowiedzialność oskarżonych. Według obrony trudno na jej podstawie ocenić odpowiedzialność poszczególnych osób, zależnie od tego, czy wykop był planowany na ten dzień robót, czy nie.
Czytaj teżStrażacy ćwiczyli gaszenie pożaru w klasztorze w WigrachProkuratura i pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej uznali opinię za pełną i jasną. Ich zdaniem wniosek obrony zmierza do przedłużenia postępowania.
Sąd odroczył sprawę
Sąd nie podjął w piątek decyzji o wezwaniu biegłego, lecz odroczył sprawę. Obrońca ma na piśmie sprecyzować zarzuty wobec opinii. Dopiero po ich otrzymaniu sąd oceni, czy wezwać biegłego na rozprawę.
Dwa procesy i wyroki
W pierwszym procesie w Sądzie Rejonowym w Białymstoku w maju 2022 r. jeden z mężczyzn został nieprawomocnie uniewinniony, a wobec drugiego postępowanie warunkowo umorzono na rok. W marcu 2023 r. Sąd Okręgowy w Białymstoku uchylił te orzeczenia w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
W powtórnym procesie sąd rejonowy skazał obu mężczyzn na roczne więzienie w zawieszeniu na dwa lata. Obaj mają też zapłacić po 10 tys. zł: na rzecz robotnika, który doznał obrażeń, oraz żony zmarłego. Wyrok jest zgodny z wnioskiem prokuratury, dlatego prokuratura nie złożyła apelacji. Apelacje wniosły strony broniące oskarżonych, które domagają się uniewinnienia albo uchylenia wyroku.
Oskarżono majstra budowy i kierownika robót mostowych o umyślne niedopełnienie obowiązków związanych m.in. z zapewnieniem bezpiecznych warunków pracy. Według prokuratury chodziło o dopuszczenie robotników do pracy szczególnie niebezpiecznej, czyli wykopu pod mur oporowy bez zabezpieczenia ściany, bez przygotowanej instrukcji. Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu powołał się na opinie biegłych i zeznania świadków, według których nie zachowano technologii budowy tzw. ścianki berlińskiej, a głęboki, punktowy wykop „nie mieścił się w logice sztuki budowlanej”.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Białymstoku.
Powiązane materiały
Podlaskie szkoły z procedurami na wypadek ataku z powietrza
Podlaskie szkoły dostały szczegółowe instrukcje postępowania w razie zagrożenia atakiem z powietrza, opracowane przez 1. Podlaską Brygadę Obrony Terytorialnej na podstawie wytycznych MSWiA i Ministerstwa Edukacji. Dyrektorzy placówek musieli dostosować ramowe procedury do warunków swoich budynków, a nauczyciele zostali już przeszkoleni z podstawowych zasad działania w razie alarmu.
Piotr Moczulski wrócił z Filipin do szpitala w Białymstoku
Piotr Moczulski, który ponad dwa lata temu doznał ciężkich obrażeń w wypadku na Filipinach, wrócił do Polski wojskowym samolotem i trafił do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Lekarze poinformowali, że 42-latek nie wymaga pogłębionej diagnostyki, lecz opieki długoterminowej, a dalszy pobyt w szpitalu zależy od znalezienia dla niego odpowiedniego miejsca.
Napaść na Dojlidach Górnych w Białymstoku. Napastnik znaleziony martwy
W środę, 30 września, na osiedlu Dojlidy Górne w Białymstoku mężczyzna zaatakował byłą partnerkę i jej niespełna dwuletnie dziecko, a następnie uciekł z miejsca zdarzenia. Kobieta i dziecko trafili do szpitala, a kilkugodzinne poszukiwania napastnika zakończyły się odnalezieniem jego ciała w pobliskim lesie.