Białystok o korkach i smart city: priorytet dla autobusów
Zastępca prezydenta Białegostoku **Tomasz Klim** mówi, że smart city to ciągły proces, a nie stan, który miasto osiąga raz na zawsze. W jego ocenie kluczowe są przyjazny transport publiczny i organizacja ruchu, które pozwalają mieszkańcom obejść się bez samochodu. Białystok ma dobrze zorganizowany układ drogowy, więc łatwo tu jeździć autem, a to może osłabiać chęć przesiadania się do autobusu.
Smart city nie ma jednej definicji i według Tomasza Klima, zastępcy prezydenta Białegostoku, nie da się wskazać momentu, w którym miasto może uznać, że już jest inteligentne. Jego zdaniem to praca ciągła, a wraz z rozwojem technologii zmienia się samo pojęcie. Rozwiązania, które kilka lat temu uchodziły za nowoczesne, dziś bywają standardem.
Autobus ma pierwszeństwo na ulicach Białegostoku
Samorząd uważa, że sprawne poruszanie się po mieście bez własnego auta to jeden z kluczowych elementów inteligentnego miasta. Publiczny transport ma być dostępny dla wszystkich, także dla odwiedzających. Według Centrum Przesiadkowego w Białymstoku miasto ma 24 km buspasów, co daje mu piąte miejsce w Polsce w tym zestawieniu. Klim mówi wprost: „Autobus ma u nas pierwszeństwo”. Sygnalizacja świetlna, buspasy i inne rozwiązania mają razem zachęcać do wyboru komunikacji miejskiej wtedy, gdy samochód nie jest najlepszym wyjściem.
Dobry układ drogowy może zniechęcać do przesiadki
Białystok bywa wskazywany jako miasto, w którym kierowcy poruszają się sprawnie, i Klim wiąże to z dobrze zaplanowaną siecią połączeń drogowych. Zwraca jednak uwagę, że wygoda jazdy autem może działać przeciwko zmianie nawyków. Miasto ma w pewnym sensie charakter piętnastominutowy, więc część mieszkańców wybiera samochód zamiast autobusu.
Centrum ma mało miejsc parkingowych
Białystok nie planuje na razie strefy czystego transportu. Klim zaznacza, że w centrum jest ograniczona liczba miejsc parkingowych, dlatego trzeba zarządzać ich rotacją. Ma w tym pomóc transport publiczny, który zachęci do zostawiania auta pod domem lub na obrzeżach miasta i przesiadania się do autobusu.
Hulajnogi i rowery wymagają przepisów z góry i edukacji
Samorząd ma, według Klima, ograniczone możliwości regulowania hulajnóg i rowerów elektrycznych. Może co najwyżej zakazać wjazdu tymi pojazdami w niektórych miejscach. Pole do działania widzi głównie rząd. Miasto stawia też na edukację, a jako przykład podaje kampanię „W Podlaskiem jeżdżę z kaskiem”, prowadzoną przez województwo podlaskie. Akcja ma pokazywać, że kask to element bezpieczeństwa, a nie powód do wstydu.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Białymstoku.
Powiązane materiały
Węgierska w Starosielcach z nową drogą do cmentarza
Mieszkańcy Starosielc w Białymstoku mają już dojazd nową drogą od ul. Węgierskiej do miejscowego cmentarza. Firma BBGM zakończyła prace 16 września 2026 roku, kładąc nawierzchnię z kostki betonowej, budując oświetlenie uliczne i kanalizację deszczową. Inwestycja kosztowała ostatecznie niemal 900 tysięcy złotych.
Białystok dostał 4,4 mln zł dodatkowo na remonty dróg
Do budżetu Białegostoku trafi dodatkowo 4 398 490 zł z rezerwy subwencji ogólnej na 2026 rok. Środki zostaną przeznaczone na przebudowę ulic Feliksa Filipowicza i gen. Władysława Sikorskiego, remont fragmentu alei Jana Pawła II oraz bieżące utrzymanie miejskich dróg, sygnalizacji świetlnej i kanalizacji deszczowej.
Białystok–Warszawa w 70 minut. Plan 150 km nowych linii
Według założeń Zintegrowanej Sieci Kolejowej województwo podlaskie ma otrzymać około 150 km nowych linii, a przejazd z Białegostoku do Warszawy ma skrócić się do około 70 minut. Plany przedstawiono w Białymstoku podczas spotkania przedstawicieli Port Polska, samorządu województwa i PKP Polskich Linii Kolejowych. Przewidziano też nową linię Łomża–Grajewo oraz pociągi co dwie godziny.